W końcu kąpiel nie boli

E56399C6-5B87-4437-9DB2-BFEF988C0A99

Pewnie wszyscy myślicie, że zacznę od tego jak to Marcelina zanosi się płaczem w trakcie kąpieli (skoro już taki tytuł). Nic bardziej mylnego.
Marcelina od początku reagowała w sposób, nazwijmy to – opanowany na kąpiel.
Mniej opanowana byłam ja.
Nie kąpie Marceliny codziennie i choć tłumaczę sobie, że niektórzy uważają to za słuszne (co oczywiście ma swoje uzasadnienie) to jednak przede wszystkim, nie kąpie jej codziennie ponieważ pęka mi wtedy kręgosłup.
Nie ma co się oszukiwać, kąpanie dziecka wymaga dźwigania bobasa w pochylonej pozycji, przez co mamy ciągle napięte mięśnie kręgosłupa.
W prawdzie mam stojak, jednak wolę wstawiać wanienkę do naszej wanny i kąpać klęcząc.
Ostatnia kąpiel była zupełnie inna niż te wcześniejsze, ponieważ Marcelina wyrywa się (pomimo moich zakazów) aby siedzieć.Wczoraj nie mogłam jej położyć – ona będzie siedzieć w wanience i już.
Myślę, że było to dla niej ogromne przeżycie.
Dla mnie jako dla matki jest to szalenie przyjemne i wzruszające obserwować jak moje dziecko odkrywa świat. Każdy dźwięk, zapach, dotyk…
Marcelina robiąc ogromne oczy wkładała rączki do wody i powoli wyjmowała. Było to dla niej coś zupełnie nowego i odkrywczego. Nagle złapała się za stopy i szybko zrozumiała, że to są jej stopy i że…można je wsadzić do buzi. I tutaj kąpiel się skończyła, ponieważ uznałam, że nurkowanie i całowanie stóp zanurzonych w wodzie to słaby pomysł a dodatkowo nie chciałam nadwyrężać kręgosłupa mojego małego Ludka:)

One comment

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s