Miłość ma zapach kolendry

Kolendra zdecydowanie jest moim ukochanym ziołem. Smak i aromat, który daje doprowadza mnie do obłędu. Gdyby mi ją dodali do budyniu, pewnie również uznałabym, że to świetny deser.

Skąd taki tytuł? Z wielu powodów, jednak przede wszystkim dlatego, że kojarzy mi się ona z moim Królem.

To Król pokazał mi Zupkę Pho, pyszną aromatyczną azjatycką zupę, w której kolendry jest bardzo dużo. W tej zupce jestem zakochana.

Jest ona również stałym dodatkiem w kuchni indyjskiej, którą również uwielbiam. Dla tych, którzy czytali mój post „Indie raj dla obłąkanych”, wiadomy jest fakt, że Indie są niezwykle bliskie mojemu sercu z wielu powodów. Stąd też moja miłość do kolendry.
Zakupiłam ostatnio kolendrę 3x i postawiłam na parapecie. Od razu zrobiło mi się miło, domowo i słonecznie. Po trzech dniach postanowiłam ją posiekać i zamrozić, gdyż za długo by nie ustała na parapecie.

Zdrowa, bogata w wartościowe składniki odżywcze oraz niezwykle aromatyczna. Do zakochania, od pierwszego spróbowania.
Dla tych, którzy jeszcze nie zapoznali się z moim wpisem na temat podróży do Indii:
https://cukierkowamama.com/2018/02/05/indie-raj-dla-oblakanych/

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s